Zadbaj o swoją urodę jeszcze dziś!

Do zabiegu makijażu permanentnego nie byłam przekonana praktycznie do samego końca. Po umówieniu się na wizytę zasięgnęłam informacji w Internecie i byłam przerażona wynikami moich poszukiwań. Nie równe, cienkie brwi z totalnie źle dopasowanym kształtem królowały na stronach „kosmetyczek”. Bałam się, że chęć ułatwienia sobie życia (bo tym jest dla mnie makijaż permanentny) skończy się dla mnie totalną porażką i śmiechem rzucanym w moją stronę nie tylko na ulicy.

Jakże się myliłam!

Salon, który wybrałam to Beauty Masters https://www.beautymasters.pl z siedzibą w Warszawie. Link do strony salonu zostawiam tutaj: https://www.beautymasters.pl/?fbclid=IwAR1HF85koYj_U0w0SbCmzerP7BeZOwM2ssw0_1ZPuBQqoQuyZC9Grg8CPuc, jest tam wszystko co musicie lub chciałybyście wiedzieć. Spotkałam się z profesjonalizmem oraz przede wszystkim wysoko przestrzeganą higieną salonu.

Profesjonalizm

Po pierwszej rozmowie z linergistką, byłam spokojniejsza o efekt makijażu, który chciałam uzyskać. Wykonaliśmy też pierwszy próbny zarys, a Pani która się mną zajmowała była nieopisaną pomocą przy dobieraniu kształtu moich „nowych” brwi. Bałam się również o to, że mój makijaż permanentny będzie zbyt przerysowany i będzie on moim utrapieniem do czasu wypłukania barwnika, a nie ukrywajmy że zajęłoby to trochę czasu, natomiast kosmetyczka powiedziała, że to wszystko kwestia dopasowania odpowiednich pigmentów oraz przede wszystkim precyzji podczas wykonywania zabiegu. Gdy nadszedł dzień zabiegu jedynym minusem okazał się dla mnie brak kawy, ponieważ jest ona zakazana w dniu wykonywania makijażu permanentnego, oczywiście do czasu zrobienia go. Pojawiłam się w salonie i zostałam poproszona o zajęcie miejsca wyznaczonego przez linergistkę, z którą już wcześniej miałam przyjemność rozmawiać. Z natury nie jestem osobą cierpliwą więc zastanawiałam się jak uciążliwe okaże się dla mnie leżenie około dwóch godzin w bez ruchu, ale czas płynął szybciej niż myślałam.

Po skończonej pracy, kosmetyczka przemyła mój makijaż czystą wodą i nałożyła preparat, który miał pomóc skórze się zregenerować, ponieważ zabieg ten jest bądź co bądź zabiegiem inwazyjnym. Byłam zachwycona efektem jaki linergistka uzyskała na mojej twarzy, po mimo lekkiej opuchlizny makijaż wyglądał nieziemsko i przede wszystkim naturalnie. Po skończonym zabiegu usłyszałam garść informacji od kosmetyczki, które uświadomiły mi jak dbać o mój makijaż tak aby utrzymać go jak najdłużej w nienaruszonym stanie oraz jak zajmować się nim do czasu zagojenia drobnych ranek. Większość informacji na ten temat można również znaleźć w artykule, stworzonym przez linergistkę https://www.beautymasters.pl/makijaz-permanentny-blog/o-makija%C5%BCu-permanentnym. Polecam makijaż permanentny każdej osobie, która chciałaby rano poleżeć dodatkowe 10 minut w łóżku, jeśli wybierzecie studio Beauty Masters nie pożałujecie tej decyzji.

 

 

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *